czwartek, 14 czerwca 2012

Podwójnie czekoladowe tartaletki z truskawkami

Truskawki, truskawki, uwielbiam ten okres, gdy można się nimi rokoszować. Słodziutkie, soczyste, mniam i już się rozmarzyłam. Dzisiaj proponuję bardzo smaczne tartaletki. Kruche ciasto czekoladowe, jak dla mnie trochę za gorzkie, ale ja nie jestem fanem gorzkiej czekolady, mężowi smakowało. Ale krem jest nieziemski, jak dla mnie jest odkryciem, moim zdaniem dodatek jogurtu jest strzałem w dziesiątkę. Polecam, spróbujcie sami.....




Podwójnie czekoladowe tartaletki z truskawkami (4-5szt)

Ciasto
  • 220 g mąki 
  • 50 g cukru (może być więcej)
  • 30 g kakao (może być mniej)
  • 30 g zmielonych migdałów
  • 100 g masła (prosto z lodówki)
  • 1 jajko
Mąkę, cukier, kakao, migdały wymieszać, dodać pokrojone na małą kosteczkę masło, zagniatać ciasto, na końcu dodać jajko i połączyć. Ulepić kulkę i włożyć na godz. do lodówki (ja pominęłam leżakowanie w lodówce i od razu wykleiłam tartaletki). Po tym czasie podzielić na 4 lub 5 części rozwałkować i wyłożyć do tartaletek, ponakłówać widelcem ciasto w kilku miejscach. Następnie położyć na ciasto papier do pieczenia i wypełnić aż po brzegi grochem. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C, piec przez 20 min, po tym czasie wyciągnąć papier z grochem i piec jeszcze przez 10 min. Wyciągnąć z piekarnika i wystudzić

Krem
  • 80 g białej czekolady
  • 175 g jogurtu greckiego (bądź innego, bardzo gęstego)
  • 125 g śmietanki kremówki (wychłodzona)
  • truskawki (wg uznania)
Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Następnie dodać jedną łyżkę jogurtu połączyć za pomocą łyżki, trzepaczki lub miksera, dodać resztę jogurtu i mieszać do momentu, aż powstanie jednolita masa. Śmietankę wyciągnąć z lodówki i ubić. Ubitą śmietanę dodać do masy jogurtowo czekoladowej, wymieszać. Wyłożyć krem do tartaletek, udekorować truskawkami. Można spożyć od razu, ale lepiej smakuje wychłodzone.




 Smacznego :-)
 
Dodaję do akcji:
Truskawki 2012

środa, 6 czerwca 2012

Cordon bleu

Cordon bleu jest często nazywany kotletem szwajcarskim, zazwyczaj jest robiony z cielęciny, ale równie dobrze może to być filet z kurczaka lub indyka. Moim zdaniem jest to ciekawa propozycja na obiadek, świetnie komponuje się z ziemniakami i surówkami, bądź gotowanymi warzywami. To jest tak proste danie, że po prostu nie może się nie udać. Polecam :-)


Corden Bleu
"Sznycle i szaszłyki" M. Proebst

  • 4 kawałki mięsa cielęcego na kotlety 
  • 4 grubsze plasterki szynki gotowanej
  • 4 grubsze plasterki zółtego sera
  • mąka do obtaczania
  • 1 jajko
  • bułka tarta do obtaczania
  • sól i pieprz
  • masło do pieczenia (najlepiej klarowane)
Mięso rozbić na bardzo cieniutkie kotlety, przyprawić solą i pieprzem. Następnie na każdą połówkę kotleta położyć kawałek szynki i sera, i złożyć na pół. Następnie obtaczać po kolei w  mące, rozbełtanym jajku i bułce, lekko docisnąć. Na patelni rozgrzać masło i piec na niej kotlety, po 4-5 min z każdej strony.


Smacznego :-)

niedziela, 3 czerwca 2012

Zupa szpinakowa

Nie wiem dlaczego niektórym z nas szpinak kojarzy się czymś niesmacznym, czy nawet jest zmorą dzieciństwa. No ale cóż każdy z nas ma inne doświadczenia. My uwielbiamy szpinak, pod wieloma postaciami. Dzisiejszą moją propozycją jest zupka, bardzo delikatna w smaku smaczna zarówno na ciepło jak i zimno, można pokusić się o dodanie jajka. Polecam :-)


Zupa szpinakowa
Przepis własny

  • 1 litr bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 4  garści świeżego szpinaku
  • 4 marchewki
  • 2 korzenie pietruszki
  • 50 g serka topionego
  • sól, pieprz
  • świeżo starta gałka musztardowa
  • 2 łyżki masła
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 2 łyżki kwaśnej śmietanki (18%)
  • jajka ugotowane na twardo (opcjonalnie)
Marchewki i pietruszkę należny ugotować w bulionie (mogą być wcześniej ugotowane). Pokroić na małą kosteczkę. 

Na patelni rozgrzać masło, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, chwile go dusić ok 1 min., nie może się przyrumienić, ponieważ potem będzie gorzki. Umyty i pokrojony drobno szpinak wrzucić, na patelnię, i chwilę dusić, aż zwiędnie. Dodać do bulionu wraz z marchewką i pietruszką. Doprowadzić do wrzenia. Zetrzeć gałkę muszkatołową, dodać do zupy. Serek topiony pokrojony w kostkę dodać do zupy, mieszać do momentu, aż się rozpuści. Przyprawić do smaku.

Kwaśną śmietankę, zahartować, tj do śmietanki dodać 3 łyżki gorącej zupy i wymieszać. Zupę ściągnąć z ognia i dodać zahartowaną śmietankę. , wymieszać. Zupę można podać z jajkiem ugotowanym na twardo.



Smacznego :-) 

Dodaję do akcji:
 

środa, 30 maja 2012

Sałatka wiosenna z jajkiem

Wiosna to najpiękniejsza pora roku, wszystko kwitnie, a ogrody zapełniają się pysznymi, świeżymi warzywami. Chociaż mam malutki ogródek, to z ogromną radością wyczekuję momentu kiedy mogę coś posadzić i pielęgnować, a potem podziwiać, bądź delektować się smakiem. Dzisiaj polecam Wam pyszną, szybką sałatkę, która zawsze się sprawdza. Jej niewątpliwą zaletą jest możliwość komponowania składników według  własnych upodobań. Polecam :-)


Wiosenna sałatka z jajkiem
  • sałata (mogą być różne gatunki)
  • pomidor
  • ogórek (tym razem nie dodałam)
  • rzodkiewka
  •  jajko (na każdą porcję jedno)
  • zioła (szczypiorek, pietruszka, koperek)
  • jogurt naturalny
  • majonez 
  • sól 
  • pieprz
Jajka ugotować na twardo. Sałatę należy umyć i wysuszyć, porwać na mniejsze kawałki. Ułożyć na talerzu (lub w miseczce). Pokroić pomidory, ogórki, rzodkiewkę, jajko obrać i również pokroić. Zioła poszatkować. Wszystkie warzywa ułożyć na sałacie, posypać ziołami (można troszkę ziół zostawić do sosu). Przygotować sos jogurt połączyć z majonezem (ja robię w stosunku 1:1, ale jeżeli chcemy wersję bardziej fit można pominąć majonez), przyprawić solą i pieprzem wsypać zioła. Sałatkę można od razu polać sosem, bądź sos serwować w osobnej miseczce.


Smacznego :-)

poniedziałek, 28 maja 2012

Sernik bez sera z rabarbarem

Rabarbar zawładnął moją kuchnią :-) Uwielbiam zestawiać jego kwaśność z czymś słodkim. Ten sernik, który nie ma w sobie ani grama sera, jest bardzo delikatny i kremowy, słodkość sera jest złamana przez kwaskowaty mus rabarbarowy. Moim zdaniem jest to bardzo smaczne połączanie, a przy pomocy śmietany można stworzyć pyszny torcik. Przepis gorąco Wam polecam, gdyż sezon rabarbarowy wciąż trwa, więc dobrze go wykorzystajmy :-)



Sernik bez sera z rabarbarem

Ciasto kruche
  • 225 g mąki
  • 100 g cukru (ja dałam 50g)
  • 1oo g masła
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
Masa
  • 800 g kwaśnej śmietany (ja dałam bocheńską gęstą)
  • 200 g jogurtu 
  • 150 g cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 5 jaj
  • 1 1/2 budyniu waniliowego bez cukru 
  • szczypta soli
Mus rabarbarowy
  •  500 g rabarbaru
  • 100 g cukru
  • 250 ml soku jabłkowego
  • 1 budyń śmietankowy lub waniliowy
 Dodatkowo
  • 125 g śmietany kremówki (opcjonalnie)
  • 1 łyżka cukru pudru (opcjonalnie)
Przygotować ciasto. Masło utrzeć z cukrem i jajkiem. Następnie dodać mąkę z proszkiem do pieczenia. Zagnieść ciasto. Ulepić kulę i włożyć na 30 min do lodówki. Po tym czasie wykleić dno tortownicy (26 cm z wysokim brzegiem co najmniej 6,5 cm, gdy takiej nie macie to zalecam większą tortownicę 28 cm,),  jak i rand na wysokość 5 cm (jeżeli zabrakłoby Wam ciasta, by wykleić brzeg tortownicy na taką wysokość, to nie martwcie się 3 cm też wystarczą, a resztę uzupełni masa serowa.)

Piekarnik nagrzać do 175°C.

Śmietanę połączyć z jogurtem i cukrem. Wybić jajka oddzielając żółtka od białek. Białka wlać do czystej miski, a żółtka wybić do jogurtu. Na samym końcu dodać budyń w proszku (następnym razem dodam 1 budyń plus 1 łyżka mąki ziemniaczanej) i chwilę miksować do połączenia składników. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Następnie delikatnie za pomocą łyżki połączyć masę śmietanową z ubitymi białkami. Wylać masę do tortownicy wyklejonej kruchym ciastem.

Włożyć do nagrzanego piekarnika, po 15 min nożem naciąć masę serową 1 cm od brzegu tortownicy. Piec jeszcze przez 35-45 min. Wyłączyć piekarnik i pozostawić jeszcze 20 min w lekko uchylonym piekarniku, by nie narażać sernika na zbyt gwałtowne zmiany temperatury. Po tym czasie wyciągnąć i postawić do wystudzenia.

Przygotować mus rabarbarowy. Rabarbar umyć i pokroić na 1 cm kawałki. Włożyć do garnka i zasypać cukrem, dusić na małym ogniu, aż do momentu gdy rabarbar będzie miękki. Następnie w 250 ml soku rozpuścić budyń. Wlać do rabarbaru i doprowadzić do wrzenia, gotować jeszcze 1 min. Po tym czasie zdjąć z ognia i wyłożyć za pomocą łyżki na przestudzony sernik. Gdy masa przestygnie można udekorować śmietanką ubitą z cukrem.



Smacznego :-)

czwartek, 24 maja 2012

Chleb wiejski polski

Dzisiaj przedstawiam Wam kolejny smaczny przepis na pieczywko. Tym razem jest to chlebek wiejski polski. Smaczny, neutralny w smaku, więc można komponować z wszelakimi dodatkami od słodkich po kwaśne. Polecam :-)

Za przepis dziękuję Gosi z bloga Moje Ekspresje Kulinarne :-)


 


Chleb wiejski polski

Zaczyn :
  • 30 g zakwasu żytniego
  • 175 g  letniej wody
  • 175 g mąki żytniej (Typ 720)
Wieczorem wszystkie składniki na zaczyn dokładnie połączyć, powinna powstać gęsta pasta. Przykryć i odstawić  na 8 -12 godzin.(Ważne! Zaczyn powinien podwoić swoją objętość)


Cisto właściwe
  • cały zaczyn
  • 325 g ciepłej wody
  • 500 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 i 3/4 łyżeczki soli
Zaczyn wlać do dużej miski, dodać wodę, sól i mąkę. Wszystko dokładnie wymieszać. Przełożyć na stolnice (lub wyrabiać mikserem około 13min) i wyrabiać przez około 15 -18 minut, aż ciasto zrobi się elastyczne i jednolite.(Jeśli ciasto będzie miało bardzo rzadką konsystencje, to należy nieco zwiększyć ilość mąki)

Następnie miskę spryskać oliwą, uformowaną z ciasta kulę włożyć do miski, przykryć folią i odstawić do podwojenia objętości ( na ok 2-3 godz) W połowie wyrastania złożyć ciasto.

Po tym czasie z ciasta uformować bochenek i umieścić w koszyku do wyrastania. Pozostawić do wyrośnięcia na ok 1-2 godz, w zależności o temperatury i mocy zakwasu.

Piekarnik nagrzać do 230°C. Na dnie piekarnika umieścić naczynie z wodą. Wyrośnięty bochenek przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem lub na gorący kamień, szybko naciąć i piec przez około 40 minut, aż się pięknie przyrumieni.

Smacznego :-) 

Dodaję do akcji:
 

wtorek, 22 maja 2012

Ciasto na maślance z rabarbarem

Długo się nie zastanawiałam by upiec to ciasto, jak tylko je zobaczyłam, stwierdziłam, że musi być pyszne. I nie zawiodłam się. Bardzo nam smakowało, wówczas gdy było jeszcze ciepłe i świeżutkie, ale i w następnych dniach nie straciło w smaku,  a nawet zyskało dzięki maślance,  specyficzną wilgotność. Wiem że niektórzy z Was unikają pieczenia ciast na maślance, ponieważ krąży pewna teoria że są to ciasta kapryśne, jednak jak się nie przekonacie to się nie dowiecie, Ja nie miałam z nim żadnego problemu. A ciasto jest bardzo proste i ekspresowe w przygotowaniu, z pewnością będzie pysznie komponować się z innymi owocami. Polecam :-)

 

Ciasto na maślance z rabarbarem
Źródło


Ciasto
  • 375 g mąki
  • 375 g maślanki
  • 225 g cukru (dałam 200g)
  • 4 łyżeczki cukru waniliowego
  • 3 jaja
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Dodatkowo
  • 400-500 g rabarbaru
  • 2 łyżki cukru
  • 40 g płatków migdałowych
  • 1 łyżka cukru waniliowego
Polewa
  • 60 g śmietany
  • 30 g masła

WAŻNE! Wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową.

Rabarbar umyć i pokroić na małe 1 cm kawałki. Zasypać 2 łyżami cukru. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Mąkę przesiać do miski i wymieszać z proszkiem, odstawić  na bok. Jaja wybić do miski, wsypać cukier i cukier waniliowy, ubić na puszystą masę. Wlać maślankę i chwilkę (15 sek.) miksować. Następnie wsypać mąkę i na najniższych obrotach chwilę miksować, do momentu połączenia się składników. Wyłożyć na blaszkę (40x26) z papierem do pieczenia, równo rozsmarować, posypać rabarbarem. Włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec 30 min.

Po tym czasie posypać migdałami z cukrem i zapiekać jeszcze przez 10-15 min. W tym czasie przygotować polewę, czyli śmietankę zagotować wraz z masłem. Wylać na gorące ciasto 1 min przed końcem pieczenia. 




Smacznego :-)


Dodaję do akcji:
 Czas na piknik 2012



środa, 16 maja 2012

Pizza ze szparagami i białym sosem

Dzisiaj polecam  Wam pizzę ze szparagami. Ciasto może nie smakuje jak tradycyjne ciasto, bardziej przypomina smak pieczywa, ale nam to nie przeszkadza. Smaczna, delikatna. Oczywiście najlepiej spożyć od razu cieplutkie prosto z pieca. Polecam :-)


Pizza ze szparagami

Ciasto na pizze
  • 250 g mąki
  • 7 g drożdży instant
  • płaskie pół łyżeczki soli
  • płaskie pół łyżeczki cukru
  • 150 g wody w temp pokojowej
  • oliwa z oliwek
Mąkę przesiać, dodać drożdże, sól, cukier, następnie dodać wodę i wymieszać drewnianą łyżką (ja pomogłam sobie ręką, a że ciasto było bardzo twarde dodałam jeszcze 3-4 łyżki wody, wówczas nabrało elastyczności, ale dalej było zwarte, lekko klejące). Zostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości - na około 2 godz.

Po tym czasie uformować kulkę (autorka pisze że ciasto powinno być dość rzadkie, moje tylko lekko się rozchodziło na boki) i pozostawić na 30 minut i przykryć mokrą ściereczką. Przygotować sos cebulowo-ziołowy, ricottę i szparagi. I nagrzać piekarnik do 250°C.

Biały sos cebulowo-ziołowy
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 średnia białą cebula pokrojona na małą kosteczkę
  • 1 ząbek czosnku przeciśniętego przez praskę
  • 1 szklanka śmietanki kremówki (ja dodałam trochę więcej)
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz do smaku
  • 3 łyżki posiekanych świeżych ziół (ja dałam mieszankę estragonu, pietruszki, tymianku)
Na oliwie zeszklić cebulkę, dodać czosnek, chwilę jeszcze smażyć, wlać śmietankę, chwilę gotować, aż sos zgęstnieje. Przyprawić solą i pieprzem, dodać zioła i wymieszać.

Dodatkowo
  • 30 cieniutkich lub 20 grubszych zielonych szparagów
  • 250 g serka ricotty
  • 1/4 szklanki mieszanki posiekanych świeżych ziół ziół (dałam estragon, tymianek, pietruszkę)
  • sól i pieprz do smaku
Przygotować szparagi, poobcinać twarde końcówki, obrać w razie potrzeby. Ricottę wymieszać z ziołami i przyprawić do smaku.

Blaszkę (dużą z piekarnika) wysmarować oliwą z oliwek. Włożyć ciasto na blaszkę i rozciągnąć na boki. Posmarować białym sosem. Następnie zrobić kleksy z ricotty i ułożyć szparagi. Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec przez 20-25 min. Podawać ciepłe.


Smacznego :-)

Dodaję do akcji:
 

poniedziałek, 14 maja 2012

Pain de Campagne

Pain de compagne jest moim tegorocznym odkryciem. Ile razy go piekłam, trudno już zliczyć. Mogę polecić go z pełnym przekonaniem. Nie wiem dlaczego, ale mi najpiękniejsze bochenki wychodzą z całej porcji, ale piekłam już z połowy składników. Wg mnie najlepszy wtedy, gdy ciasto jest lekko rozpływające, ponieważ wtedy miąższ jest delikatnie wilgotny, sprężysty. Cieplutki i świeży ma chrupiącą skórkę, ale świeżość utrzymuje przez kilka dni, a nawet tydzień. Polecam, kto  jeszcze z Was go nie piekł musi koniecznie to nadrobić :-)

 Przepis z niezawodnej Piekarni Tatter

Pain de compagne
(2 duże bochenki, albo 3 mniejsze)
  • 400g zaczynu żytniego zakwasu (150%)
  • 1000g  pszennej maki chlebowej (Typ 750)
  • 60g maki pszennej razowej
  • 650 g wody 28C
  • 24g soli

Zakwas nakarmić wieczorem, około 10 godz przed planowanym pieczeniem.

W dużej misce wymieszać zaczyn z wodą, dodać obie mąki. Całość wymieszać, krótko wyrobić, miskę przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 30 min.

Następnie dodać sól i wyrobić elastyczne, delikatnie lepkie, lekko rozpływające ciasto. Zostawić na 2 1/2 godziny do wyrastania,  składać ciasto co 50 minut.

Podzielić na dwie lub 3 części i z każdej uformować bochenek. Włożyć do koszyczków wysypanych mąką. Pozostawić do wyrastania na ok 2 godz.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 260°C. Wyrośnięte i nacięte bochenki piec na kamieniu lub blaszce wyłożonej papierem. Na dnie piekarnika umieścić naczynie z wodą. Po 2 min zmniejszyć temperaturę do 240°C i piec przez 30-35 min. Gdyby Chleb za szybko się rumienił można przykryć papierem lub folią aluminiową. Wystudzić na kratce.


Smacznego :-)

niedziela, 13 maja 2012

Torcik rabarbarowy

Sezon rabarbarowy w pełni, więc musiałam skorzystać z tego dobrodziejstwa. Jestem wielbicielką wszystkich kwaśnych owoców, szczególnie  w ciastach, nie może więc na moim stole zabraknąć rabarbaru. Dziś polecam Wam bardzo smaczny, orzeźwiający, taki wiosenny, a może nawet letni torcik z masą rabarbarową, ugotowaną na likierze, przykrytą śmietanką.




Torcik rabarbarowy (tortownica 26 cm)
(przepis własny)

Biszkopt
Najlepiej dzień wcześniej należy upiec biszkopt z 3 jaj wg własnego sprawdzonego przepisu.

Masa rabarbarowa
  • 400 g rabarbaru
  • 500 ml słodkiego alkoholu (ja dodałam nalewkę jagodową własnej produkcji, ale może być również słodkie wino)
  • cukier do smaku 
  • 300 ml wody
  • 2 budynie waniliowe bez cukru (gdy użyjemy z cukrem należy zredukować ilość cukru)
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
Dodatkowo
  • 500 ml śmietanki kremówki
  • 2 śmietan-fixy (opcjonalnie)
  • 2 łyżki cukru pudru (opcjonalnie)
Rabarbar należy umyć i pokroić na małe kawałki, wrzucić do garnka, zalać alkoholem i 100 ml wody, zagotować, zmniejszyć ogień, i jeszcze przez chwilę gotować, do momentu, aż rabarbar zmięknie, posłodzić. Następnie w 200 ml wody wymieszać budyń i mąkę ziemniaczaną. Wlać do gotującego się rabarbaru, intensywnie mieszając, by nie dopuścić do powstania grudek. Wystudzić (masa może być ciepła, ale nie gorąca)

Biszkopt zamknąć w  obręczy cukierniczej, wyłożyć równomiernie masę rabarbarową i pozostawić do całkowitego wystudzenia. Najlepiej na całą noc włożyć do lodówki.

Następnego dnia ubić kremówkę. ( Można dodać śmietan-fiksy, by śmietanka była sztywniejsza, a jeżeli lubimy słodsze ciasta można dodać 2 łyżki cukru pudru.) Wyłożyć na ciasto.




Smacznego :-)


Dodaję do akcji:

środa, 18 kwietnia 2012

Bułeczki z cebulą

Życie jest piękniejsze wówczas gdy potrafimy czerpać radość z małych rzeczy. A czymże jest pyszne śniadanko ze świeżym pieczywem i pięknym zapachem rozchodzącym się po całym domu?! Co zrobić, aby rano móc cieszyć się pysznymi ciepłymi bułeczkami, a zarazem nie zarywać całej nocy na ich pieczenie? Wystarczy postępować tak jak w przypadku bułeczek, które rosną kiedy śpisz, czyli wyrobić ciasto, uformować bułeczki i włożyć na całą noc do lodówki, a rano wystraszy upiec, a potem już tylko cieszyć się tą chwilą. Przepis znaleziony u Gosi, dzięki Kochana, u Ciebie zawsze można znaleźć smakowite przepisy na pieczywko.

 

Bułeczki cebulowe (10-12 szt)
  • 1/4 szklanki ciepłego mleka
  • 1/2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 1/2 łyżki miękkiego lub roztopionego masła
  • 3/4 szklanki letniej wody
  • 6 g suchych drożdży lub 12 g świeżych
  • 2 średnie cebule drobniutko pokrojone i dobrze podsmażone
  • 2 3/4 szklanki mąki pszennej
  • olej lub oliwa do smażenia
  • jajko do smarowania bułeczek

Mleko z wodą podgrzać tak by były ciepłe (nie może być gorące!), rozpuścić w nim masło. Następnie dodać cukier, drożdże i wymieszać, aż się wszystkie składniki rozpuszczą. Odstawić na kilka minut,aż drożdże zaczną pracować.

Posiekaną cebulkę smażyć na oleju lub oliwie, do momentu aż się pięknie zarumieni (moim zdaniem im mocnej podsmażona, tym bardziej wyczuwalna w pieczywie).
Mąkę wymieszać z solą, dodać  rozczyn drożdżowy, wystudzoną cebulkę i wszystko razem wymieszać łyżką.  Wyłożyć na stolnicę i wyrobić ciasto, by było gładkie i elastyczne.  (Gdyby mocno się kleiło można podsypać troszkę mąką, a jeśli będzie za suche dodać troszkę wody lub mleka.)
Wyrobione ciasto zostawiamy pod przykryciem w temperaturze pokojowej do podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasto podzielić na ok. 10-12 części. Z każdej uformować bułeczkę i ułożyć w odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Bułeczki przykryć ściereczką i jeszcze raz odstawić do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej, lub możemy wydłużyć ten proces i włożyć do lodówki, by wyrastały przez całą noc.

Piekarnik nagrzać do temperatury 200°C. Bułeczki wyciągnąć z lodówki, jeżeli tam wyrastały, naciąć i posmarować rozbełtanym jajkiem. Piec przez ok. 20 min, do momentu, aż się pięknie zrumienią.


Smacznego :-)

czwartek, 5 kwietnia 2012

Chlebki do koszyka wielkanocnego. Wesołych Świąt!

Dzisiaj to mój ostatni wpis przed świętami dlatego chciałam Wam życzyć spokojnych, wesołych i smacznych Świąt Wielkanocnych. I oczywiście mokrego Dyngusa ;-)

Polecam Wam również upieczenie chlebków do koszyczka wielkanocnego, gdyż są pyszne i z pewnością nie pożałujecie. Chlebki już piekłam w tamtym roku na początku mojej blogowej drogi. Tak naprawdę wtedy dopiero porozpoczynam swoją przygodę z pieczeniem chlebów i od tego czasu wiele się nauczyłam. Na zdjęciu prezentuję mój aktualny wypiek, tym razem na świeżych drożdżach ;-)

Polecam Wam serdecznie ten przepis :-)


poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Mazurek podhalański

Od kilku dni chodziło za mną ciasto z płatkami owsianymi, które jakiś czas temu jadłam u mamy. Postanowiłam, więc zadzwonić i poprosić o przepis. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest to mazurek podhalański. Dlaczego zdziwienie? Gdyż w moim rodzinnym domu nie ma tradycji pieczenia mazurków na Wielkanoc. A jak się potem okazało, moja mama spisała przepis z płatków owsianych (nie pamięta już jakich). I tak oto przed świętami upiekłam swój pierwszy mazurek :-)
Ciasto polecam, ponieważ jest pyszne z wyraźnie wyczuwalną nutą płatków. Moim zdaniem ciasto pokrojone na małe kawałki mogłoby być smacznym batonikiem. Może się skusicie...

Mazurek podhalański
(blaszka 25x30)

Kruche ciasto
  • 1 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 2 żółtka
  • 6 łyżeczek cukru (u mnie brązowy )
  • 6 łyżek mleka
  • 120 g margaryny/masła
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Mąkę wymieszać z proszkiem, następnie dodać letnią roztopioną margarynę, cukier, żółtka i mleko. Wyrobić ciasto.Wyłożyć (wykleić) na nasmarowaną tłuszczem blaszkę. Piec w temp 180°C z termoobiegiem ok 15-25 min, aż ciasto się pięknie zarumieni.

Masa z płatkami
  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 3/4 szklanki cukru (u mnie brązowy)
  • 125 g masła
  • 2 białka
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (moim zdaniem wystarczy pół łyżeczki)
  • migdałowy olejek (pominęłam)

Masło rozpuścić, dodać cukier, płatki, proszek i olejek. Wszystko połączyć. Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie połączyć z masą z płatków. Wyłożyć na kruchy spód. Zapiekać w temperaturze 130-140°C z termoobiegiem przez ok 20-25 min. Gdyby ciast się za szybko można przykryć folią aluminiową. Wyciągnąć z piekarnika i wystudzić.
 

I trochę wiosny...

Smacznego :-)

czwartek, 29 marca 2012

Francuski chleb (French country bread)

Witam Was kochani :-) Wiem, wiem zaniedbałam ostatnio bloga, nad czym boleję, ale potrzebowałam takiej odskoczni, by na nowo z większym zapałam wrócić. Czy to znaczy, że przez ten czas nic nie piekłam i nie gotowałam?! Oczywiście, że nie. Szalałam w kuchni, piekłam, gotowałam, eksperymentowałam, a także wracałam do starych sprawdzonych przepisów. I w całym tym ferworze przedświątecznych przygotowań zatęskniłam za blogowaniem i oczywiście za Wami :-)
Kochani dziękuję za cierpliwość :-)

Dzisiaj prezentuje Wam przepis na przepyszny chlebek. Jak dla mnie idealny, takiego przepisu szukałam do dawna. Neutralny w smaku, delikatny. Ciepła kromka posmarowana masłem, to po prostu niebo w gębie. Piekłam go już kilkakrotnie, nie było z nim żadnych problemów, chyba, że do nich powinnam zaliczyć zbyt szybkie znikanie bochenków (tak tak nie kromek, a bochenków) Polecam Wam serdecznie.


Chleb francuski (French country bread)

Zaczyn
  • 1/4 szklanki zakwasu żytniego
  • 3/4 szklanki wody
  • 3/4 szklanki mąki pszennej chlebowej
Przesianą mąkę połączyć  z wodą i zakwasem, przykryć i pozostawić na 6-12 godz.  w temperaturze pokojowej.

Ciasto właściwe
  • 2 i 3/4 szklanki mąki pszennej chlebowej
  • 1/4 szklanka mąki pszennej razowej
  • 1/4 szklanka mąki żytniej typ 720
  • szklanka ciepłej wody + 1 łyżka
  • 1 1/2 łyżeczka soli
Przesiane mąki połączyć w misce, dodać zaczyn i wodę, wymieszać i pozostawić na 20 min. Po tym czasie dodać sól i wyrabiać ciasto  ok 10 min. (Ja zagniatałam ręką, delikatnie podsypałam mąką, ale nie za dużo, aby ciasto nie było zbite)Ciasto jest dość klejące, ale elastyczne, delikatnie rozpływa się na boki. Pozostawić do podwojenia objętości na ok 2-3 godz. 
Po tym czasie ciasto podzielić na dwie równe części i złożyć bochenki. Przełożyć do koszy, obficie wysypanych mąką na ok 2 godz. 

Piekarnik nagrzać razem z blaszką lub kamieniem do 235°C. na samym dnie piekarnika umieścić blaszkę z wodą (ok 3/4 szklanki). Położyć na blaszce papier i wyłożyć bochenki, szybko naciąć ostrym nożem. Piec przez 15 min, po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 205°C i piec jeszcze przez 20-25 min. Wystudzić na kratce.



Smacznego :-)

czwartek, 16 lutego 2012

Chleb pszenno-żytni z prażoną mąką

Długo zastanawiałam się czy umieścić ten przepis, ponieważ w pośpiechu przygotowywałam ciasto i po prostu trochę w nim namieszałam, a dokładniej po prostu pomięłam jeden etap. Efekt jednak przerósł moje oczekiwana, dlatego chlebek polecam. Jest pyszny.


Chleb pszenno-żytni z  prażoną mąką

Zaczyn
  • 55 g zakwasu żytniego razowego150% (u mnie typ 720)
  • 110 g mąki żytniej razowej
  • 150 g wody
Składniki zaczynu połączyć i pozostawić na 12-16 godzin w temperaturze pokojowej.

Prażona mąka
  • 80 g mąki żytniej (typ 720)
  • 200 g wody
Na rozgrzaną patelnię wsypać mąkę i tak długo prażyć, aż mąka nabierze delikatnie brązowego koloru (UWAGA: mąka nie może się przypalić!). Przesypać do miseczki i wlewać wodę równocześnie mieszając. Gdy wszystko dobrze się połączy pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Ciasto właściwe
  • 620 g mąki pszennej chlebowej
  • 250 g wody (u mnie 270g)
  • 17 g soli (dwie płaskie łyżeczki)
 Zaczyn połączyć prażoną mąką, wlać wodę, wsypać sól i 220 g mąki. Dokładnie połączyć składniki i zostawić na 2 1/2 godz, szczelnie przykryć folią (ja pomięłam ten etap i od razu wsypałam całą mąkę i pozostawiałam do podwojenia objętości. Po tym czasie ukształtowałam bochenek i włożyłam do koszyka)) . Po tym czasie wsypać pozostałą mąkę i wyrabiać ciasto przez ok 10 min. Ciasto ma delikatnie luźną konsystencję, ale jest sprężyste. Zostawić na 20 min, następnie ukształtować bochenek i włożyć do koszyka wysypanego mąką. Pozostawić do wyrośnięcia na ok 2 godz. Piec z para na kamieniu w piecu nagrzanym do 250°C przez 10 minut, 20 min w 230°C i pozostałe 15 minut w 210°C. (ja piekłam w garnku żeliwnym, w wyżej wymienionej temperaturze, tylko po 20 min. przykryłam garnek pokrywką. Należny pamiętać, ze garnek musi być wcześniej nagrzany). Wystudzić i kroić chleb, gdy będzie zimny.
Smacznego :-)

niedziela, 5 lutego 2012

Ciasto drożdżowe na oleju i wspólne pieczenie z Gosią :-)

Dzisiaj mam przyjemność pokazać kolejną odsłonę wspólnego pieczenia z Gosią, tym razem zdecydowałyśmy się na ciasto drożdżowe od mojej mamy, która jest mistrzynią w ich wykonywaniu. Moim zdaniem ciasto rewelacyjne komponuje się ze śliwkami. Polecam wszystkim wielbicielom drożdżowców.

Gosiu, Tobie oczywiście dziękuję za wspólnie spędzony dzień. Jeszcze kilka takich sobotnich wirtualnych spotkań, a wejdzie mi to w nawyk i ciężko będzie zrezygnować ze wspólnej zabawy. Już z niecierpliwością czekam na kolejne wspólne pichcenie :-)

A Was zapraszam na drożdżowe ciacho zarówno u mnie jak i u Gosi na blogu Kocham Gary :-) Częstujcie się....



Drożdżowe ciasto na oleju (na blaszkę 42x35)

Ciasto
  • 500 g mąki
  • 50 g świeżych drożdży
  • 250 ml mleka (szklanka)
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 70-80 g cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 125 ml oleju (pół szklanki)
Mąkę przesiać do miski. Przygotować zaczyn tj ciepłe (lecz nie gorące) mleko połączyć z drożdżami, dwiema łyżkami mąki i 1 łyżką cukru. Pozostawić w ciepłym miejscu, do momentu aż zaczną się podnosić. Zaczyn wlać do mąki i dodać wszystkie pozostałe składniki, wyrobić ciasto (ciasto na początku klei się do rąk, ale nie należy podsypywać mąką) Pozostawić ciasto w ciepłym miejscu do momentu podwojenia swojej objętości. W tym czasie przygotować kruszonkę.

Kruszonka
  • 200 g masła
  • 150-200 g cukru
  • 350-400 g mąki
  • 2 łyżki ekstraktu waniliowego lub cukru waniliowego
  • Owoce (u mnie mrożone śliwki, które muszą być koniecznie wcześniej rozmrożone)
Mąkę połączyć z cukrem, dodać rozpuszczone masło i ekstrakt waniliowy. Zagnieść wszystko razem. Gdyby kruszonka była za miękka można włożyć do lodówki.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na wysmarowaną masłem lub margaryną blachę. Następnie wyłożyć równomiernie owoce i na samej górze posypać kruszonką. Pozostawić ok 30 min do napuszenia.

Piec w 200 °C przez około 20-30 min, aż kruszonka pięknie się przyrumieni. 


Smacznego :-)

piątek, 27 stycznia 2012

Karnawałowe paluszki z kurczaka w sezamie

Paluszki z kurczaka lub indyka obtoczone w sezamie są po prostu idealne na karnawałowe przyjęcia. Przystawkę można serwować z różnymi sosami. Moim zdaniem najlepiej smakują z sosem czosnkowym , tzatziki czy dżemem borówkowym. Polecam serdecznie :-)



Paluszki z kurczaka w sezamie
  • piersi z kurczaka lub indyka
  • sól, pieprz
  • papryka
  • sezam
  • olej do marynaty i smażenia
Piersi pokroić na 1 cm paski. Przyprawić solą, pieprzem, papryką, dodać troszkę oleju, wymieszać i pozostawić w marynacie na 30 min. Następnie obtoczyć w sezamie i przycisnąć. Smażyć ok 5 min. na głębokim oleju lub frytkownicy. Podawać z sosami lub dżemem borówkowym.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...